Malinowy raj

Malinowa pora, dojrzewające i pełne soku owoce i ten zapach, magia! Kochamy soki, musy, dżemy i konfitury z malin, szczególnie zimą. Jak je przygotować, żeby nie stracić zbyt wiele cennych witamin i związków?

W malinach  są między innymi kwasy organiczne, pektyny, antocyjany, mnóstwo witamin (C, E, B1, B2, B6) oraz substancji mineralnych – np. potas, magnez, wapń i żelazo. Wyjątkowość tych związków roślinnych ma działanie antynowotworowe oraz przeciwzapalne. Fajnie jest, gdy przygotowane przetwory nie tylko pachną i pięknie wyglądają ale zachowują tych cennych związków jak najwięcej. Wysoka temperatura finalnie sprawia, że znacznie spada zawartość witamin. Co zatem robić, jeśli chcemy je ochronić?

Jednym ze sposobów jest mrożenie. Ważne, aby zamrażać suche owoce. Żeby nie dopuścić do strat witamin, rozmrażać tuż przed podaniem lub w trakcie kiedy przygotowujemy jakąś potrawę. Jeśli jednak nie jest to możliwe, niech wtedy rozmrażają się w lodówce.

Drugim sposobem jest suszenie malin. Atrakcyjne rozwiązanie szczególnie dla amatorów naparów i herbatek ziołowych. Ze względu na utratę wody, paradoksalnie to jedyna sytuacja, w której zawartość witamin może być procentowo większa niż przed suszeniem. Suszenie powinno przebiegać powoli i w temperaturze 30-40 stopni.

Moją ukochaną formą malinowych owoców jest mus. Uwielbiamy go jesienią do naleśników, gofrów albo wyjadać, tak po prostu ze słoika. Robię go latem ale również zimą z mrożonych malin. Ważne, aby sam proces podgrzewania przebiegał jak najkrócej i dosłownie tylko do rozpuszczenia cukru. Jeszcze ciepły wrzucam do blendera.

Mus z malin

kilogram malin

1/2 kg cukru (mniej jeśli wiemy, że mus zostanie zjedzony natychmiast i nie będzie stał w słoiku przez długi czas)

sok z malin (bez gotowania)

kilogram malin

kilogram cukru

 

Sok, bez gotowania to metoda, która zachowuje najwięcej witamin. W dużym słoju układamy warstwami maliny i cukier i tak do końca – przykrywamy ściereczką lub gazą, pozostawiając w nasłonecznionym miejscu. Mniej więcej po tygodniu – zlewamy sok do butelek. I do spiżarni.

Ketchup z pomidorów i malin

4 dojrzałe, malinowe pomidory

250 g malin

świeży tymianek

sól, pieprz i miód

2 ząbki czosnku

oliwa

Posiekany czosnek podsmażamy na oliwie przez chwilę, dodajemy obrane ze skórki i pokrojone pomidory. Dusimy na tzw. wolnym ogniu, aby pomidory puściły jak najwięcej soku. Sos będzie się redukował a kawałki pomidorów będą tworzyć przecier, dodajemy wówczas przyprawy i tymianek. Maliny rozgniatamy i dodajemy w ostatnim momencie, tak aby pod sam koniec połączyć te składniki. Na koniec przecieramy całość w blenderze lub przez sito.

Ważne w tej operacji jest to, aby pomidory dusić jak najdłużej a maliny jak najkrócej. W pomidorach jest likopen, cenny antyoksydant, którego biodostępność wrasta przy przetwarzaniu w wysokiej temperaturze. Z kolei zawarta w malinach witamina C – znika w temperaturze 40 stopni.

 

Komentarz do “Malinowy raj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *